poniedziałek, 22 maja 2017

Portret - odsłona 6

   
Witam Was w piękny, słoneczny poniedziałek :)
Dziś zapraszam na kolejną odsłonę Portretu. 



Ostatnio portret wyglądał tak:



Tym razem opuściłam jedną stronę i zaczęłam wyszywać swoją buzię :)

Swoje prace przeważnie wyszywam wieczorem . 
Przy 6-tej stronie zdarzyła mi się mała wpadka:
otóż wyszywając oko pomyliłam kolory, które znajdowały się w pudełku obok siebie.
Zamiast ciemnego kolory złapałam jasny.
Wieczorem nie zauważyłam tego błędu.


Jednak te jasne plamy w oku mi nie pasowały,
ale po wyszyciu drugiego oka wiedziałam , że coś zrobiłam źle :(
W związku z tym , że zakreślam wyszyte miejsca trzeba było wzoru poszukać 
w komputerze i zobaczyć jaki kolor został pomylony. 
Tutaj możecie zobaczyć na czym polegał mój błąd:


A czy Wam zdarzają się wpadki z pomyleniem koloru?

A krzyżyków powoli przybywa :)


I 6-ta strona gotowa, 
tym razem zabrało mi to aż 15 dni.


Wynika to z tego, że była straszna pikseloza.
Tutaj widać tło :


Równie ciężko było przy wyszywaniu włosów.


Na zakończenie dzisiejszego spotkania rzut oka na całość Portretu :)
Powiem Wam, że z daleka na prawdę prezentuje się bardzo ładnie.



Bardzo dziękuję za komentarze pod postem z kartką urodzinową ,
Cieszę się , że widzę nowe osoby na moim blogu - witam gorąco i zapraszam do częstych odwiedzin.
Miłego dnia :)

34 komentarze:

  1. Z daleka jak zdjęcie! Świetnie przerobiłaś je na wzór, no i tempo wyszywania imponujące. Przepiękny portret będzie.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się jak Ty to robisz, że tak szybko powstają takie duże hafty. Pięknie przybyło i w sumie teraz wyszywasz najfajniejsze miejsca, bo twarze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudeńko! Będzie piękna pamiątka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To bude nádherný portrét, som zvedavá na výsledok.
    Pekný deň,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoje oczka już widzimy to teraz czas na męża :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezmiennie podziwiam za tempo i upór :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie! Wypada chyba teraz 'zlitować' się nad mężem i mu tez oczyska wykrzyżykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie piękny!!! Będziecie mieli cudną pamiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowity efekt!!! Jak już skończysz, to obraz będzie wyglądać obłędnie :) A co do błędów, to chyba każdemu czasem myli się kolor, a najgorzej, kiedy tym złym odcieniem zrobi się naprawdę dużo krzyżyków :/ Chociaż nie, najgorsza pomyłka koloru, z jaką się spotkałam to była ta w oryginalnym doborze odcieni, w pewnym momencie okazało się, że kolor z legendy wcale nie pasuje i haft przez to wygląda dziko.

    OdpowiedzUsuń
  10. o jenylku jak pięknie przybyło jeszcze chwilka i gotowe :) A pomyłki wiadomo każdemu się zdarzają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super :) Całość wygląda pięknie! Kilka razy pomyliłam kolory, ale szybko sie orientowałam, że coś jest nie tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ladnie wygląda a jeszcze większa satysfakcja ze robi się to wlasnymi rękoma

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda wspaniale, nawet nie chcę wiedzieć jak bardzo masz z nim pod górkę. Jesteś niesamowita !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aguś ślicznie Tobie wychodzi portret.. :) Już lada moment go zakończysz.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie myślałam, że już tyle wyhaftowałaś!!! Jestem w szoku, podziwiam Twoje tempo. Artystka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pełna podziwu. Naprawdę powstaje piękny portret.
    Mnie się też zadarzają takie pomyłki. Kiedys też prułam kawałek oka u jednego elfa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, też zdarzyło mi się pomylić kolory, zwłaszcza te o podobnym odcieniu lub o podobnym symbolu. I potem prucie - brrr.
    Haft istotnie piękny i wyglądem niemal nie różni się od zdjęcia.
    Czekam na resztę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie postępuje Wasz portret :) Tempo imponujące i godne naśladowania.
    Oj zdarzyła mi się kiedyś pomyłka w jednym z pierwszych haftów. Pomyliłam kolor tła. Miał być brąz, a ja poleciałam z czerwienią. Na szczęście po wyszyciu nie miało to aż takiego znaczenia. Wkomponowało się.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam serdecznie:)
    Obraz przepiękny! Wygląda naprawdę imponująco! A jeszcze bardziej zadziwia mnie tempo wyszywania, jestem pod wielkim wrażeniem. A jeśli chodzi o kolory, to chyba nie ma hafciarki, która by się choć raz nie pomyliła.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czapki z głów za tempo pracy! :)
    Co do pomyłek - nie mam haftu, w którym bym coś nie pogmatwała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz można już spojrzeć w Twoje piękne uśmiechnięte oczy:)
    Ja mogę tylko podziwiać i zazdrościć umiejętności wyszywania takich kolosów. Będzie przepiękna pamiątka. Taka jedyna w swoim rodzaju. Niepowtarzalna.
    Co do pomylenia kolorów zdarza się to pewnie każdemu, wcześniej czy później musi się po prostu zdarzyć :) Ale jak się teraz zastanawiam, nie miałam takiej spektakularnej wpadki, która by mi mocno zapadła w pamięć. Małgosia
    http://margoinitka.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście pomyłki się zdarzają ;) tempo masz okrutne! Ale już pięknie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ty to jesteś niesamowita! Rozkladasz na łopatki i tempem pracy, i mistrzowskim wykonaniem :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak zdjęcie - piękna robota. Widziałam wiele przeróbek zdjęc ale efekt nie był porywający, a ta praca jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam, jak to często bywa trafiłam tu przez przypadek i jestem zachwycona . Prześliczne prace, na pewno będę tu zaglądać. Portrety prześliczne. Jedne z najlepiej przerobionych jakie widziałam. Mi tez marzą się przynajmniej dwa. Czy zajmuje się Pani przerabianiem zdjęc na wzór na zamówienie?

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie też czasami zdarza się złapać za niewłaściwy kolor, prucie to najgorsza sprawa więc często gęsto sprawdzam po dwa razy symbol z kolorem.
    Portret coraz piękniejszy, jak już oczy są to teraz z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Portret wygląda świetnie! Pięknie przybywa krzyżyków :) Odpowiadając na twój komentarz z mojego bloga- nie , nie robią mi się linie na brzegach stron, jakoś udaje mi się uniknąć tego problemu. Bez żadnych specjalnych zabiegów, po prostu równo ciągnę nitkę widać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Agnieszko, zachwycający już teraz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu.
Pozdrawiam :)